U Martaka w Bolonii

W ubiegłym tygodniu wybraliśmy się z Isią do Bolonii aby wykorzystać ostatnie chwile obecności pracującego tam Martaka. W ciągu 4 dni przeszliśmy kilometry pod arkadami, wdrapaliśmy się na tę mniej krzywą ale wyższą wieżę, odwiedziliśmy kilka zabytków, zajadaliśmy, zgodnie z martakowymi wytycznymi, lokalnymi specjałami i… nieźle się nachodziliśmy :) Skorzystaliśmy też z pięknej pogody i wyskoczyliśmy na jeden dzień by zgubić się w uliczkach Wenecji.

 

































































 

Więcej:
https://picasaweb.google.com/cocafin/BoloniaIWenecja

You’ll never beat the Irish

Wczoraj na Starym Rynku w Poznaniu zgromadziła się duża grupa ludzi, w większości w zielonych strojach. Od początku Euro jest tam bardzo zielono ale tym razem nie byli to irlandzcy kibice a poznańska młodzież chcąca podziękować za wizytę i tak wszędzie chwalone kibicowanie swojej drużynie. Były irlandzkie przyśpiewki, zdejmowanie butów i wielkie „Dziękujemy”.

 































 

Irlandzcy kibice musieli we wczorajszym meczu przełknąć trzecią porażkę ale od poprzedniej kolejki wiedzieli już, że to koniec ich przygody z Euro 2012. To także koniec stadionowej przygody Poznania z Euro. Dodatkowo po braku awansu naszej reprezentacji na pewno łatwiej będzie się dostać do Strefy Kibica.

 

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/cocafin/YouLlNeverBeatTheIrish