Bang Bang

W ubiegłym tygodniu nadrobiłem pewne zaległości filmowe. Poza „Autkami 2” obejrzałem „The Bang Bang Club”. Film oczywiście zwrócił na siebie moją uwagę od razu gdy pojawiły się jego zwiastuny ale dopiero teraz, po bardzo optymistycznej recenzji Isi, zabrałem się za niego. Film opowiada o grupce fotografów relacjonujących w swoich zdjęciach upadek apartheidu w RPA. Dwóch z nich dostało za swoje zdjęcia nagrodę Pulitzera. Chyba dobre były ;) Na pewno kojarzone są do tej pory. Poniżej mała próbka:

Kevin Carter
Kevin Carter

 

Greg Marinovich
Greg Marinovich

 

Film wart obejrzenia… choć jakoś dziwnie wyglądał brak Canona w całym filmie ;)

Zupełnie przez przypadek grupa ta pojawiła się także w artykule w portalu Świat obrazu. Lubię takie zbiegi okoliczności ;)

A jak bycie fotografem na froncie wygląda teraz?

 

Imieniny ulicy

Jak co roku w tych dniach poznaniacy obżerają się rogalami. Nie jestem tu wyjątkiem… a może nawet i zawyżam średnią ;) W tym roku poza tą słodką przyjemnością postanowiłem wybrać się też na pochód. Dużą zasługę przy tej decyzji miała Isia, która chciała wreszcie przekonać się czym jest pochód na ulicy Święty Marcin.

Isia na Świętym Marcinie

Obchody w tym roku miały mieć inny wyraz. Ulica stała się deptakiem i atrakcje zostały rozstawione na całej długości między ul. Ratajczaka a al. Niepodległości. Była też jedna znacząca zmiana – Marcin nie jechał na białym koniu co tak mnie zmyliło, że aż nie mam jego zdjęcia.

Święty Marcin

Koń świętego Marcina

Jeśli ktoś trzymał się tylko ulicy mógł sporo stracić. W parku przed Operą czekały góry opadłych liści – idealnych do zabaw i zdjęć :)

Dzieciak i góra liści

 

Więcej zdjęć dostępnych jest tu:
https://picasaweb.google.com/cocafin/ImieninyUlicySwietyMarcin

 

Oraz znaleziony filmik:

Poznań – Dzień Świętego Marcina i Święto Niepodległości 11.11.2011 (by Filmpoint.pl) from Filmpoint on Vimeo.

Nowości dla zaawansowanych filmowców

Już od pewnego czasu zapowiadano przełomowe wydarzenie jakie odbędzie się 3 listopada 2011 roku. No i właśnie wczoraj Canon i RED ogłosili swoje nowości. O ile o RED Scarlet wiadomo było sporo tak Canon dość skrzętnie ukrywał swoją premierę.

Po sporym sukcesie filmujących EOSów Canon postanowił wzbogacić linię EOS o model stricte do filmowania. Tak powstał C300. Oferuje mocowania EF i PL. Dzięki temu pierwszemu każdy domorosły filmowiec zaczynający z 5D czy 7D może posiłkować się swoimi dotychczasowymi obiektywami. Do tego wypuszczonych zostanie 5 nowych obiektywów w tym 3 stałki. Jednak tak jak EOS 300D upowszechniał cyfrowe lustrzanki dzięki swojej umiarkowanej cenie tak C300 nie zamierza iść w tym kierunku. Zapowiadane 20 tyś. dolarów to nie jest kwota łatwa do przełknięcia. Nie będzie to alternatywa dla filmujących lustrzanek, które tańsze są co najmniej 8 razy i w związku z tym sukces może nie być aż tak wielki. Podobne przemyślenia ma także pan Philip Bloom, który na tej branży zna się trochę lepiej niż ja ;)

Canon EOS C300

Canon zapowiedział też prace nad lustrzankami jeszcze lepiej przystosowanymi do kręcenia filmów oferujące nawet kręcenie materiału w 4K ale póki co tylko zapowiedzi.

Filmowy DSLR

Tak czy inaczej pojawił się sprzęt i jest coraz większa różnorodność na rynku. Z tego należy się jedynie cieszyć :)

Na koniec próbka możliwości tego sprzętu:


Mobius from Vincent Laforet on Vimeo.

A tak wyglądała praca nad tym filmem:


Mobius :: Behind The Scenes from Blake Whitman on Vimeo.

Latające psy

Co prawda impreza odbyła się już blisko pół roku temu ale zdjęciami z niezrozumiałych przyczyn jeszcze się nie zająłem ;) Do dziś!

W piękny, zachmurzony weekend czerwca na Cytadeli w Poznaniu odbyły się zawody dla psów. Jak nazwa wskazuje było latanie… choć więcej było biegania :) Organizatorzy planowali też konkurs skoków w dal do wody ale zwierzaki nie chciały za bardzo współpracować. Większość wolała kulturalnie zejść po schodkach. Ale i tak warto było tam być bo triki były niezłe a łapanie frisbee też psiakom szło.

Więcej zdjęć jak zwykle znajduje się na mojej picasie:

https://picasaweb.google.com/cocafin/LatajacePsy

Warto było także ze względu na fakt, że na tamten weekend pożyczyłem od znajomego fajny obiektyw do przetestowania. Canon EF 70-200 2.8f L – piękna maszynka! Może troszkę za ciężka by nosić ją zawsze pod ręką ale w takich warunkach spisywała się świetnie. Co prawda nie było tak ciemno by taka jasność obiektywu była niezbędna to jednak wraz z ogniskową pozwala mieć ładną, niewielką głębię ostrości. Jedyna notatka na przyszłość – zabrać statyw bo ręka znów będzie bolała ;)

Canon 70-200 2.8f L

Było pysznie

Wieczór, jak się wszyscy spodziewaliśmy, był bardzo przyjemny. Gościnność Marty nie zna granic. Pozwalała gościom robić w kuchni co chcieli i nie zawłaszczała jej dla siebie ;) Nie wiem czy już wie ale trzeba to na pewno powtórzyć. Zdjęcia tak jak zapowiadałem są już dostępne tutaj a poniżej kilka na zachętę.

 

Marta z sardynkami
pycha :)
Przy stole
Magda zasłuchana

Gotowanie u Krzekolady

Wspomniana wcześniej Marta została zmuszona do zorganizowania u siebie imprezy kulinarnej. Choć chyba nie ma nam tego za złe :)

Podczas gotowania, pieczenia, smażenia oczywiście znajdzie się chwila na zrobienie kilku zdjęć zatem niebawem można oczekiwać fotorelacji.

Na rozgrzewkę zdjęcia z poprzednich tego typu imprez:

Pieczenie muffinek z Koyotem

 

muffinki

muffinki

 

Zapiekanki przy okazji meczu Polska – Portugalia

Julka przy garach ;) Justyna z zapiekanką

 

 

 Gotowanie z AEGEE-Poznań

Ewelina przy gotowaniu

Ewelina przy kuchence ;)

 

WordPress na cocafin.com

 

Dziś, w związku ze spotkaniem z sympatyczną architektką Martą i pomocą w tworzeniu medialnej potęgi jej firmy, postanowiłem zainstalować wordpressa także u siebie. Będzie to małe pole doświadczalne, szczególnie w momencie tworzenia szablonu strony dla maKa architekci. Są już pewne wytyczne i będziemy za nimi podążać :)

logo WordPress