Wieczorek islandzki

W ramach swoich wieczorków, które stały się już małą tradycją, AEGEE-Poznań postanowiło przybliżyć Islandię. Zaproszeni goście przekonywali, że nie jest tam wcale tak zimno, przyroda jest piękna a ludzie życzliwi. Na ekranie w rogu puszczana była transmisja na żywo z islandzkiej nocy polarnej a piękne panie podawały tradycyjne potrawy. Te lekko grubsze faworki wyszły pysznie… fermentujący rekin islandzki nadał za to fragmentowi spotkania niepowtarzalny aromat :) Ale byli śmiałkowie, którzy zdecydowali się go spróbować.

Zaproszenie na wieczór
Widok na widownię
Prezentacja doświadczeń z Islandii
Islandzkie przysmaki
Islandzkie przysmaki
Było radośnie
Islandzkie filmy
Prezentacja studentów
Islandzka muzyka na żywo
Kolejne przysmaki - tym razem sałatka
Islandzka nagroda w quizie

Poza opowiadaniami i zdjęciami z tej pełnej przestrzeni krainy pokazano także kilka filmów krótkometrażowych. Zamieszczę tu dwa z nich. Jeśli ktoś chce mieć dobry nastrój powinien obejrzeć pierwszy, jeśli ktoś chce mieć wręcz odwrotny niech zabierze się za drugi.

Inspired by Iceland:

Inspired by Iceland Video from Inspired By Iceland on Vimeo.

The last farm:

Więcej zdjęć:
 https://picasaweb.google.com/aegeepoznan/WieczorIslandzki

Czekolada w Czekoladzie

Po wspomnianym wcześniej wieczorze macedońskim wybraliśmy się na czekoladę! Zimno ciągle więc trzeba się dogrzewać ;) Szpilka była tym razem zamknięta więc, będąc już na Żydowskiej, weszliśmy obok do Cafe Czekolada. Nie wiem kto wymyślił by w jednym mieście istniał klub o takiej samej nazwie jak kawiarnia… ale już tak jest i trzeba się z dwuznacznością stwierdzenia „Idziemy do Czekolady” męczyć ;)

Czekolada i obiektywy ;)

Oto kilka zdjęć z zabawy aparatem przy tym ciepłym napoju (tym razem bez marszmalołów ale za to do wyboru było znacznie więcej typów czekolady.

Martak z filiżanką czekolady
Edi z Martakiem
Martak ze świeczką

Przy okazji Pola dowiodła, że Poznań jest mały i znajomego można znaleźć wszędzie. Między podaniem menu a czekolady udało się nam podjąć decyzję, że trzeba doprowadzić do planowanego od dawna wieczorku przy grach planszowych i karcianych (i innych podobnych), więc może będzie (kolejna) okazja do nowych zdjęć :)

https://picasaweb.google.com/cocafin/CzekoladaWCzekoladzie

Bang Bang

W ubiegłym tygodniu nadrobiłem pewne zaległości filmowe. Poza „Autkami 2” obejrzałem „The Bang Bang Club”. Film oczywiście zwrócił na siebie moją uwagę od razu gdy pojawiły się jego zwiastuny ale dopiero teraz, po bardzo optymistycznej recenzji Isi, zabrałem się za niego. Film opowiada o grupce fotografów relacjonujących w swoich zdjęciach upadek apartheidu w RPA. Dwóch z nich dostało za swoje zdjęcia nagrodę Pulitzera. Chyba dobre były ;) Na pewno kojarzone są do tej pory. Poniżej mała próbka:

Kevin Carter
Kevin Carter

 

Greg Marinovich
Greg Marinovich

 

Film wart obejrzenia… choć jakoś dziwnie wyglądał brak Canona w całym filmie ;)

Zupełnie przez przypadek grupa ta pojawiła się także w artykule w portalu Świat obrazu. Lubię takie zbiegi okoliczności ;)

A jak bycie fotografem na froncie wygląda teraz?

 

WordPress na cocafin.com

 

Dziś, w związku ze spotkaniem z sympatyczną architektką Martą i pomocą w tworzeniu medialnej potęgi jej firmy, postanowiłem zainstalować wordpressa także u siebie. Będzie to małe pole doświadczalne, szczególnie w momencie tworzenia szablonu strony dla maKa architekci. Są już pewne wytyczne i będziemy za nimi podążać :)

logo WordPress