Zimowy spacer nad Wartą

To chyba ostatni moment by dzielić się zimowymi zdjęciami. A ten marcowy dzień był zdecydowanie zimny. Wszyscy już zastanawiali się kiedy nadejdą cieplejsze wiosenne dni. Następnego dnia nawet topili zimę… jak wiemy trzeba było jeszcze długo poczekać :)

 











 

Zimowy fotospacer

Na dzisiejszy wpis złożą się właściwie dwa wyjścia. Tegoroczna zima nie oszczędza nam śniegu więc nadeszła pora go wykorzystać. Zaczęło się od „zlecenia” od Doroty, która potrzebowała zdjęcia szkoły w której pracuje bo jej 35mm było zbyt wąskie. Przy okazji zrobiliśmy mini sesję na potrzeby konkursu producenta pasków ideaPix. Zabrakło jednak czasu i Dorota nie miała własnego zdjęcia na ów konkurs więc w sobotni poranek przyszedł czas na kontynuowanie. Pojawił się Anks ale jak się okazało tylko po to żeby przemoczyć Emu w próbie dostania się na środek jeziora Malta ;) Przez ponad 2,5 godziny przeszliśmy się po dnie jeziora, obserwowaliśmy dokarmiane kaczki i inne ptactwo oraz odmroziliśmy ręce. Rezultaty poniżej.

 




















Dorota i 17-40

Pierwsze lądowanie na kolanach :)





Rodzinne śnieżki



Przerwa na herbatę










Rozmowa z Anksem na koniec spaceru

 

Oraz spod SP19

 






 

Więcej:
https://picasaweb.google.com/cocafin/ZimowoZDorotaPodSP1902
https://picasaweb.google.com/cocafin/ZimowyFotospacerNadMalta

 

Od Doroty:
http://zapatrzonapl.blogspot.com/2013/01/19012013r-zimowy-spacer-po-malcie.html

Leśne wesele

Po niezwykle udanej sesji narzeczeńskiej oraz ślubie Mateusza i Cass przyszła pora na wesele. Ale nie takie zwykłe wesele. Znajomi oraz rodzina zaproszeni zostali najpierw na ogródek skąd, po kilku testach na umiejętność mówienia w obcym języku, ruszyliśmy w las. Goście podzieleni na grupy dostali mapy i przez blisko 3 godziny rozwiązywali przygotowane przez nowożeńców zadania. Było rozmrażanie kostki lodu w której zatopiona została fraza, którą trzeba było przetłumaczyć na chiński i wykaligrafować, było szukanie ukrytych zdjęć, zawody sportowe, odgrywanie scenek oraz zmuszanie Buddy do siusiania :)

 









































 

Na sam koniec można było odpocząć przy kiełbaskach i ognisku.

 


















 

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/cocafin/LesneWeseleMatiegoICass

Letnie boule

Do tej pory zazwyczaj na boule przychodziła nam ochota jesienią. W ubiegłą niedzielę w tradycyjnym miejscu czyli parku Moniuszki w Poznaniu przybyliśmy na bulodrom, rozłożyliśmy smakołyki i zaczęliśmy rzucać kulami :)

 




 

Dodatkową atrakcją były wąsy z papieru żmudnie wytwarzane przez Anię mające przypomnieć nasze wąsate początki tych spotkań. Zabawa była przednia, ja znów zabawiałem się kręceniem filmików więc póki co tych kilka zdjęć, za które zabrała się Isia a ja jej czasem pomogłem.

 








 

Więcej:
https://picasaweb.google.com/cocafin/WakacyjneBoule

 

A na zakończenie zmagań powstała idea by uczynić Poznań radosnym w letni czas:
https://www.facebook.com/PoznanskiePolkolonie

Spacer z Anks i Dorotą

Wczoraj między jedną dużą ciemną chmurą a drugą wybraliśmy się z Anks i Dorotą na mały fotograficzny spacer po Dębcu i okolicach. Najpierw odwiedziliśmy nowowymalowany dworzec, potem przeszliśmy przez trzewia Dębca by dojść do dębińskiego parku. Stąd mały wypad na most kolejowy na Starołęce by zakończyć wszystko wylegiwaniem się pod mostem Przemysła I. W tym czasie zniknęły wszystkie czekoladowe ciasteczka upieczone przez Dorotę oraz wszyscy zdążyli się pobawić obiektywami innych. Poniżej efekty zabawy głównie Canonem 35L 1.4 Doroty :)

 



































 

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/cocafin/FotospacerZAnksIDorota

Jeśli ktoś zna Dorotę to zobaczy jej zdjęcia na jej fejzbukowym koncie.

Sprzęt, który nam towarzyszył można zobaczyć tu.

Natura

Tuż przed wspomnianym wcześniej balem odwiedziłem dziadków mieszkających niedaleko naszej wschodniej granicy. Natura wszędzie wokół aż się prosiła by coś z nią zrobić. Dni były trochę pochmurne i przeplatane deszczem ale właśnie dzięki temu trafiłem ba wyjątkowej urody zachód słońca.

 

 

Zaczęło się od chmury podświetlonej zachodzącym słońcem.

 



 

Już chciałem wracać… gdy w oddali ujrzałem łunę nad lasem wskazującą kierunek zachodzącego słońca a także sarnę i zająca! Dość spokojne były i wystarczyłoby mieć teleobiektyw by ująć zwierzaki. Niestety najdłuższą ogniskową jaką miałem było 50mm i jednak nie udało się podejść na portretową odległość :)

 

 

Goniąc zająca dobiegłem do łąki za lasem a tam było ciepło-czerwone niebo, mięsiste chmury a nad polami unosiła się mgiełka po wieczornym deszczu. Udało mi się jeszcze wypłoszyć dwie kolejne sarny oraz doszczętnie zmoczyć buty i spodnie ;)

 




 

Można się było także nurzać w zieloność i jak łódka brodzić w kłosach…

 




 

A na koniec kooootki :)

 








 

Więcej:
https://picasaweb.google.com/cocafin/NaturaNaWschodzie