Było pysznie

Wieczór, jak się wszyscy spodziewaliśmy, był bardzo przyjemny. Gościnność Marty nie zna granic. Pozwalała gościom robić w kuchni co chcieli i nie zawłaszczała jej dla siebie ;) Nie wiem czy już wie ale trzeba to na pewno powtórzyć. Zdjęcia tak jak zapowiadałem są już dostępne tutaj a poniżej kilka na zachętę.

 

Marta z sardynkami
pycha :)
Przy stole
Magda zasłuchana